Mloda RP
Startuj z nami ustaw jako startową Dodaj do Ulubionych dodaj do ulubionych Kontakt kontakt
zamów reklamę na MłodejRP   
 Harry Fenomen

W nocy z 14 na 15 lipca minionego roku na ulicach Londynu, Nowego Jorku i innych brytyjskich czy amerykańskich miast widać i słychać było jedynie fanów Harry’ego Pottera. Działo się tak oczywiście dlatego, że miała miejsce premiera ostatniej, siódmej części przygód młodego czarodzieja – „Harry Potter and the Deathly Hallows”. Od tamtego wydarzenie minęło kilka miesięcy, a dzisiaj w Polsce przeżywaliśmy podobne chwile. Oczywiście za sprawą premiery książki w naszym kraju. „Harry Potter i Insygnia Śmierci” ujrzał światło dzienne (wprawdzie oficjalna premiera odbyła się o północy) i polscy fani mogą się już nim delektować. A o co tak naprawdę się rozchodzi – zapytałby sceptyk.

Harry’ego Pottera przedstawiać chyba nie trzeba. Jest to młody czarodziej, który uwiódł miliony (a może nawet miliardy) czytelników na całym świecie. Przygody Pottera to jedna z niewielu książek, która ma charakter globalny. Seria siedmiu książek sprzedała się – jak na razie – w nakładzie ponad 400 milionów egzemplarzy. „Harry’ego Pottera” przetłumaczono na pond 50 języków. W Polsce sprzedano 4,7 miliona egzemplarzy książek o przygodach małego czarodzieja. Ostatnia część ma w naszym kraju nakład 650 tysięcy egzemplarzy. A najpewniej będzie potrzebny dodruk i to nie mały. „Harry Potter” to jednak coś więcej niż tylko bestseller czy komercyjny sukces. To zjawisko. Zjawisko, które pokazuje, że literatura wcale nie musi czuć się zagrożona przez nowoczesną technikę, a sztuka czytania – zarówno wśród dorosłych, jak i wśród dzieci – wcale nie zanika. Wręcz przeciwnie.

Kiedyś „Harry Potter” był kolejnym numerkiem na liście „do przeczytania”, teraz jest czymś więcej. Chętnie czytuję Sienkiewicza, literaturę współczesną, literaturę kobiecą, jak również pozycje dla nastolatków – mówi 17-letnia Agatka z podwarszawskich Błoń. Jej słowa potwierdzają inni Potteromaniacy. Dzięki Potterowi zacząłem w ogóle czytać książki – mówi 18-letni Mariusz z Warszawy. Zarówno przed moją przygodą z Harrym Potterem jak i teraz czytanie książek jest jednym z moich ulubionych sposobów na spędzenie wolnego czasu. Jednak Harry Potter jest i pozostanie dla mnie pozycją wyjątkową - niewiele książek czytałem z równie wielkim zainteresowaniem i rzadko, kiedy oczekiwałem czegoś równie niecierpliwie jak ukazanie się kolejnej książki z tej serii – twierdzi za to 17-letni Adam z Będzina. A cała historia młodego Harry’ego zaczynała się niezbyt magicznie. Joanne Kathleen Rowling – autorka cyklu - napisała pierwszą część swojego dzieła w kawiarni, na skrawkach papieru. Jej życie nie było wtedy zbyt udane – była samotną matką i miała duże problemy finansowe. Pisanie cyklu o Harrym rozpoczęła w Portugalii, jednak po rozwodzie z mężem – Portugalczykiem – wróciła na Wyspy. Żyła z 280 funtów zasiłku miesięcznie. Zamieszkała u siostry, w Edynburgu. Tam właśnie ukończyła pisanie pierwszego tomu powieści. Długo szukała wydawcy, aż w końcu się udało - „Harry Potter i kamień filozoficzny” pojawił się na pólkach brytyjskich księgarni w 1997 roku (w Polsce trzy lata później). Sukces książki pomógł w osiągnięciu sukcesów osobistych – w grudniu 2001 Rowling ponownie wyszła za mąż, a w 2003 roku urodziła syna. Dzięki „Harry’emu Potterowi” problemy finansowe także stały się jej obce – dziś jest najbogatszą Brytyjką i najbardziej kasowym twórcą literatury w historii. A czym urzekła czytelników?

Wydaje mi się, że „Harry Potter" to pewnego rodzaju odskocznia od zwykłego, szarego życia. Czytając książkę możemy dać upust swojej wyobraźni, nie bacząc w zasadzie na żadne granice. Dodatkowo „Harry Potter” jest pisany bardzo przystępnym językiem, łatwo i szybko się go czyta. Poza tym to naprawdę wciąga – mówi Marta, uczennica drugiej klasy jednego z warszawskich liceów. Czy inne książki są więc gorsze od powieści Rowling i nie wciągają? Wręcz przeciwnie – mówi 23-letni Michał, student z Gdańska – „Harry Potter” niby uczy wyobraźni, ale takich książek jest tysiące i to o wiele lepsze. „Harry…” nie jest książką wybitną w swojej fabule jak choćby „Władca pierścieni”, bo tam autor stworzył cały świat, język. To coś godnego podziwu. Tutaj mamy do czynienia z wielkim marketingiem i dlatego ta książka cieszy się taką popularnością. Każdy tom przewyższa kolejny, książki są ciekawe i nieprzewidywalne, mimo trwania serii przez blisko dziesięć lat nigdy nie odniosłem wrażenia, że autorka wciska mi kit tworzony dla pieniędzy – twierdzi za to 18-letni Bartek z Warszawy. Niewątpliwie „Harry Potter” stał się globalnym produktem, supermarką, wokół której wytworzył się gigantyczny potterowy przemysł. Jednak czy to naprawdę bezwartościowy towar, który jest po prostu dobrze opakowany? Kolejne tomy książki stały się coraz bardziej rozbudowanym cyklem poświęconym ludzkim charakterom, istocie zła. Dostrzegam tu wiele odwołań do historii, zawsze szlamy (postacie tzw. brudnej krwi – mające wśród rodziców jednego mugola – przyp. red.) i czyszczenie świata z mugoli kojarzyło mi się z działaniami nazistów – mówi Bartek. „Harry Potter” otworzył przede mną świat wyobraźni i był kanonem, na kanwie którego oparłam swoje pierwsze próby literackie, dlatego zawdzięczam mu naprawdę wiele – mówi Agata. Jak więc się okazuje „Harry Potter” jest czymś więcej niż tylko dobrze opakowaną kiepską książką. Ważna jest tu przyjaźń, lojalność, zaufanie i pomoc – mówi Marta i dodaje, że książka pozwala rozróżnić dobro od zła. Ta ostatnia opinia znalazła nawet swoje potwierdzenie w Watykanie. Stolica Apostolska – rządzona wtedy przez Jana Pawła II – wydała swego czasu oświadczenie, w którym jasno stwierdzono, że „Harry Potter” nie stanowi zagrożenia, wręcz przeciwnie – cykl przygód Pottera jest zgodny z ideologią chrześcijańską i pomaga zrozumieć różnice między dobrem, a złem. Benedykt XVI zmienił front w sprawie przygód młodego czarodzieja i dzisiaj Watykan odnosi się do powieści Rowling niezbyt przychylnie, ale należy pamiętać, ze za czasów Jana Pawła II było inaczej. Jednak meritum stanowiska Watykanu nie jest wcale w tej sprawie najbardziej istotne. Najważniejsze jest bowiem to, że Stolica Apostolska w ogóle zabrała głos w sprawie „Harry’ego Pottera”. Oznacza to bowiem, że Potter stał się czymś więcej niż książką. To zjawisko, o czym pisałem na początku tekstu. Występuje ono pod nazwą Potteromanii. Także w Polsce.

O tym, że nasz kraj ogarnęła Potteromania mogliśmy przekonać się dzisiejszej nocy. W ponad 500 księgarniach odbyła się bowiem nocna premiera siódmej i zarazem ostatniej części przygód Harry’ego – „Harry Potter i Insygnia Śmierci”. W wielu miejscach kraju na fanów młodego czarodzieja czekały rozmaite atrakcje związane z premierą książki. Tysiące miłośników Harry’ego, Rona i Hermiony ustawiały się w kolejkach po wymarzoną książkę. Działo się tak zarówno w małych miastach, jak i w tych największych. Najciekawsze w kwestii nocnych premier kolejnych tomów przygód Pottera jest jednak chyba to, że obok wielkich imprez odbywających się przy takich okazjach w EMPIKach i innych wielkich sklepach możemy natkną się na premiery w małych księgarniach. Ich właściciele często nie tylko dla zysku, ale i dla przyjemności i szacunku u klientów otwierają – w ten jeden dzień – o 24 i rozpoczynają sprzedaż. Klientów może być nawet kilkunastu czy kilkudziesięciu, ale warto. Tak przynajmniej mówią sprzedawcy w jednej z niewielkich warszawskich księgarni. Premierę o północy robili już czwarty raz. Tym razem klientów było najwięcej – księgarnię zamknęli dopiero około drugiej w nocy. Sprzedali kilkadziesiąt egzemplarzy książki. Atmosfera była miła, kameralna i magiczna. Bo pomiędzy sprzedającymi, a kupującymi wytworzyło się coś, czego nie ma w wielkich księgarniach. „Harry Potter” może więc także uczyć jak radzić sobie w dzisiejszym biznesie i handlu. Nawet małe księgarnie czy sklepy nie są skazane na wymarcie. Globalizacja jest obecna wszędzie, ale – jeśli odpowiednio będziemy do niej podchodzić – nie będzie stanowić zagrożenia. I taka jest nauka z premiery ostatniej części najbardziej globalnej – nomem omen chyba obok „Biblii” – książki na świecie.

Poza magią, tajemniczością, inspiracjami i wartościami, które przekazuje czytelnikom „Harry Potter” warto zwrócić także uwagę na to, że cykl niesie ze sobą wartość literacką i to sporą - język „Harry’ego Potter” mnie urzeka, zdania są gładkie, czyta się je łatwo i przyjemnie, opisy są poetyckie, ale jednocześnie napisane zrozumiałymi słowami, mógłbym powiedzieć, że w sam raz dla każdego, kto wymaga w książce ładnego stylu, ale z drugiej strony chce czytać płynnie i bez pracy ze słownikiem – mówi Bartek. Młodzi ludzie potrafią także ciągle – chociaż wielu twierdzi, że w dobie komputerów wyszło to z mody – używać wyobraźni i utożsamiać się z książkowymi postaciami – w „Harrym Potterze” magia i niezwykłość świata czarodziejów przeplata się z problemami, z jakimi stykają się, na co dzień zwykli ludzie. Na pewno jedną z rzeczy, które sprawiają, że z tak wielkim zainteresowaniem czytam kolejne tomy książki jest tajemniczość bohaterów i przemiany, jakie przechodzą. To wspaniałe móc obserwować zmiany, jakie zachodzą w ich zachowaniu i sposobie myślenia – twierdzi Adam.

Świat się zmienia – dziesięć lat to w skali historii niewiele, ale już dla nas, współczesnych, to całkiem sporo. Przez ten dziesięć lat świat zmienił się nie do poznania, a obok tych zmian wydawano kolejne tomy cyklu o Harrym Potterze. Miłość, przyjaźń, tolerancja, miłosierdzie – te i inne wartości, które powinny przekazywać się młodym ludziom dał mi Harry Potter, mówi Bartek. Jeśli choć on jeden dojrzał razem z tą książką to jest to już coś, co każe osobom postronnym stwierdzić, że „Harry Potter” jest zjawiskiem ważnym, kultowym, pokoleniowym i pozytywnym, bo trudno za coś złego uznać książkę, której przesłaniem jest przyjaźń, miłość i nadzieje. Ktoś, kto uważa HP za książki pozbawione jakichkolwiek wartości i pożytecznych treści, albo nigdy HP nie czytał, albo po prostu nie potrafi czytać ze zrozumieniem – podsumowuje Adam.



1  || Strona do wydruku || Powrót


 Informacje o artykule

Harry Potter
Autor: Marcin Żukowski
Dodano: 26.01.2008
Czytań: 402

 Dodaj swój komentarz








Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

   Komentarze

DODAŁ: nick , DNIA: 31.12.2008, 00:07:38
iV1VJq
nick
1jQJg9
DODAŁ: Michaś , DNIA: 27.01.2008, 12:42:19
Ach, wszędzie tylko ten Harry i Harry... We wszystkich portalach. Nawet tu?! :-(
 
Mloda RP Kontakt Redakcja Reklama Wydawca
projektowanie stron www             
- - - -