|
Śledząc newsy pojawiające się na największych portalach
internetowych, doszłam do dość przerażającego wniosku. Wbrew
informacjom, które uzyskałam z telewizji 21 października ubiegłego
roku, PiS nadal rządzi.
Że media kłamią, wiadomo nie od dziś. Ale żeby aż tak?! Toż te
dziennikarskie hieny wcisnęły nam niezły kit mówiąc, że wybory
parlamentarne '07 wygrała Platforma. A może to tylko TVP kłamała, bo
właśnie jej relację oglądałam w wieczór wyborczy? Otóż PiS nadal jest u
władzy, bo nie schodzi z ust (i klawiatur?) największych mediów.
Co
się dzieje w kraju? Było coś, gdzieś, kiedyś o strajkach celników,
pielęgniarek, lekarzy, nauczycieli, nawet coś o kierowcach tirów było.
Nie pamiętam jednak nazbyt dobrze, bo oto pojawiają się tematy nowe.
Ważniejsze. Ciekawsze. Po pierwsze - tata dyrektor Rydzyk. Wiadomo, ten
nigdy nie pozwoli się nudzić. Po drugie - wróg publiczny numer jeden,
Zbyszek Ziobro. Po trzecie - zagłuszanie telefonów pielęgniarek, przez
Kaczyńskiego Jarka, który manipulował swoimi płetwami przy sprzęcie.
Co
złego to nie my. To Prawo i Sprawiedliwość. Okazuje się, że należy
nieustająco patrzeć PiS-owi i jego środowisku na ręce, bo wiadomo -
oszołomskie macki są dłuższe niż może się wydawać szaremu, głupiemu
obywatelowi. Premier Tusk tak się przejął prześladowaniem pielęgniarek
za dyktatury JarKacza, że aż zwołał specjalne spotkanie w swej
Kancelarii. Szkoda, że nie robi tego w celu rozwiązywania prawdziwych,
bieżących problemów. Gdzieś mi się obiło o uszy, że Platforma patrzy do
przodu, w (świetlaną) przyszłość. Nie cofa się, nie chce mieć z ciemną
i smutną przeszłością nic wspólnego (w przeciwieństwie do ekipy
poprzedniej). A tu proszę. Taki zwrot kierunku. Rozliczenia z PRL-em
nie, acz z kaczyzmem jak najbardziej.
Praca wre. TW Boni biega
od studia do studia zapewniając, że wszystko pod kontrolą, że rząd
pracuje, że szczęście, że miłość i dostatek. Tymczasem Grzegorz
Richelieu-Schetyna zabiera (przedterminowo) z niewiadomych powodów,
ochroniarzy Jarosławowi Kaczyńskiemu, Tusk Donald zwołuje wyżej
wspomniane narady w sprawie szumów w telefonach pielęgniarek, spotyka
się z przedstawicielami prasy lokalnej i regionalnej, minister
Ćwiąkalski zaś próbuje składać połamane twarde (jednak nie takie
twarde) dyski z laptopa Ziobry.
No, ale cóż ci nieszczęśni robić mają innego, skoro to PiS ciągle rządzi?
Tekst opublikowany również na www.wiadomosci24.pl
|