|
Atak Gruzji
W kolejnym rejonie świata
rozpoczęły się działania wojenne. Stało się to za sprawą Gruzji. Prezydent
Saakaaszwili krzyczy, że jego kraj został napadnięty przez Rosję. Nic bardziej
mylnego! Przecież to wojska gruzińskie zaatakowały Osetię Południową, wiedząc,
iż stacjonują tam wojska rosyjskie. Dlatego w reakcji Rosji nie ma nic
dziwnego. Gruzini muszą teraz płacić olbrzymią cenę za głupotę swojego
prezydenta. A Rosja po prostu nie chce tracić swoich wpływów na Kaukazie i w
tym, też nie ma nic dziwnego.
Niestety w spór włączyły się
władze RP. Reakcja prezydenta Kaczyńskiego jest dla mnie całkiem niepojęta.
Podżegamy Gruzję do bardzo złych ruchów a potem jeszcze dodajemy, że możemy
wysłać nawet wojska do Gruzji. Totalny absurd.
Jest czymś strasznym, gdy
władze Polski bezmyślnie atakują Rosją. Kampania antyrosyjska za sprawą w
szczególności prezydenta, nabiera coraz większego natężenia. Szczególnie
śmieszny jest motyw, gdy Polska wymachuje szabelkę po kolei wszystkim mocarstwom.
Bezpieczne mogą czuć się tylko Stany Zjednoczone. Jasne. Wielki Brat zawsze ma
rację, Wielki Brat Naszym przyjacielem jest, Wielki Brat zawsze Nam pomoże.
Ciekawe kto odpowie ”zabawny”
apel pana prezydenta?
Pretekst na Rosję
Gruzja ogłosiła jednostronny
rozejm, wraz z zaprzestaniem walk na terenie Osetii Południowej. Z kolei
Rosjanie twierdzą, że wojska gruzińskie dalej prowadzą wojskowe operacje. Swoją
drogą najbardziej optymalnym wyjściem byłoby obustronne zawieszenie działań
zbrojnych i niezwłoczne przystąpienie do rokowań pokojowych.
A co robią władze RP? Atakują
Rosję, bo wydaje im się, że jest to kolejny pretekst. Tylko, że twierdzenie o
tym jaka jest zła Rosja, naprawdę jest nudne. A fakty są takie, że to wojska
Gruzji zaatakowały Osetię. Dlatego też sama Gruzja ponosi moralną i polityczną
odpowiedzialność za inaugurację zbrojnego konfliktu, który przecież nikomu i
niczemu nie służy. Z kolei USA też próbują wykorzystać swoją szansę do ataku na
Rosję. Co prawda nie robią tego na razie militarnie, ale obracają inne państwa
przeciwko Rosji.
Ja postaram się trochę
przypomnieć zarówno władzom Polski jak i władzom USA o kilku faktach
historycznych. USA zaatakowały Irak pod pretekstem posiadania broni jądrowej.
Ochoczo w tym haniebnym procederze wzięła Polska. A dzięki USA w Iraku giną
ludzie i to w dużo większym stopniu, niż za rządów Husajna. Na Jugosławię też
znalazł się pretekst. Mordy na Albańczykach. Jak się później okazało na rzekome
mordy, zabrakło dowodów.
Przykładów ”pretekstów” jest
dużo i napisano o nich wiele książek. Wiele pewnie jeszcze powstanie. Ja czekam
na książkę, której tytuł mógłby brzmieć: ”Głupoty Polski na arenie
międzynarodowej”.
Powrót zza grobu
Były doradca prezydenta
Cartera ds. bezpieczeństwa, Zbigniew Brzeziński powiedział, że Zachód powinien
izolować Rosję. Dodał również, że polityka Rosji przypomina tą z lat
trzydziestych, kiedy Stalin i Hitler szli na zbrojną konfrontację z pozostałymi
państwami.
Z całym szacunkiem dla pana
Brzezińskiego, ale niestety nie mogę się zgodzić z jego opinią. Szukanie
analogii między tymi dwoma okresami jest nie na miejscu. Rosja na pewno musi
zdawać sobie sprawę, że droga konfrontacji z innymi państwami, jest drogą
prowadzącą do nikąd. Dlatego też, nie ma nawet mowy o powtórce sytuacji z
ubiegłego wieku.
Całej sytuacji winna jest
jednoznacznie Gruzja, która to zaatakowała jako pierwsza. Rosjanie tylko ten
pretekst wykorzystali. Prezydent Saakaszwili popełnił niewybaczalny błąd i musi
ponieść konsekwencje. Politycy mogą rozwodzić się dalej nad tym, jak ten
konflikt będzie się rozwijał i czy przesunie się w kierunku globalnym. Ale dla
zwykłych ludzi najważniejsze jest to, że giną ich bliscy. Każda wojna pochłania
za sobą straty ludzkie i to powinno być kwestią nadrzędną. Już teraz straty w ludności
cywilnej są ogromne. Więc powinno się dołożyć starań, aby obronić niewinnych
ludzi.
Z kolei dziwne jest to, że
Zbigniew Brzeziński, osoba o wielkim doświadczeniu, wyraża takie nieroztropne
sądy. Może wynika to z chęci, przypomnienia o sobie?
Gruzińskie zacietrzewienie
Prezydent Federacji
Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew ogłosił zawieszenie operacji wojskowych wobec
Gruzji. Głównym motywem takiej decyzji jest osiągnięcie celu, jakim było
zapewnienie bezpieczeństwa żołnierzom i obywatelom FR oraz Osetii. Zastrzegł
jednak, że Rosja może podjąć dalsze działania zbrojne, jeśli tylko dojdzie do
kolejnych ataków na ludność cywilną ze strony Gruzji w Osetii Południowej.
Z kolei do Gruzji przybywa
prawdziwa ”polityczna ekstraklasa”. W Tbilisi pojawić mają się przywódcy
Polski, Estonii, Łotwy, Litwy oraz Ukrainy. Wcześniej te państwa we wspólnym
oświadczeniu potępiły ”agresję na Gruzję”. Kolejny raz przychodzi mi tłumaczyć,
że całym sprawcą konfliktu zbrojnego jest Gruzja w osobie prezydenta Michaiła
Saakaszwilego. Prezydent Gruzji może myślał, że skoro jest otwarcie Igrzysk
Olimpijskich to może spokojnie igrać z ogniem. Ale oczywiste było, że cała
sytuacja spotka się ze zdecydowaną reakcją władz Rosji.
USA również rozpoczęły
medialną ofensywę na Rosję za rzekomą inwazję na Gruzję. Ale sprawa przestawia
się dosyć jasno. JE George W. Bush grzmi, że FR dokonała ataku na suwerenne
państwo. A co zrobiło USA z Irakiem? A co robiło w przeszłości USA? Jeszcze
gorsze rzeczy niż teraz Rosja. Poza tym poszczególne organizacje praw
człowieka, kwestionują wyniki wyborów w Gruzji i mają wątpliwości w kwestii
demokracji jaka jest w tym państwie.
Pikanterii
sprawie dodaje dyplomatyczna interwencja Polski, która przez zachowanie
prezydenta Kaczyńskiego i ministra Sikorskiego, staje się bezpośrednią stroną w
konflikcie. Polska wybija się przed szereg i robi to jeszcze bez żadnych
konsultacji z Unią Europejską. Chociaż mnie nie zdziwiłoby, gdyby takie
konsultacje odbyły się z Wielkim Bratem z USA.
Enfant terrible – Lech
Kaczyński
Enfant terrible z języka
francuskiego, to ”okropne dziecko”. Ten związek frazeologiczny oznacza
nietaktowną i łamiącą wszelkie reguły osobę. Ostatnio określany tak był poseł
Janusz Palikot. Jednak prawdziwym enfant terrible polskiej polityki jest
prezydent Lech Kaczyński.
Za sprawą Lecha Kaczyńskiego,
Polska nie jest żadnym poważnym graczem na arenie Unii Europejskiej. Stajemy
się totalnym marginesem Wspólnoty. Prezydent mówi o izolacji Rosja ale tak
naprawdę, jego słowa izolują Polskę od Rosji, Europy i poniekąd też Świata.
Prezydent Francji Nicolas
Sarkozy zawitał do Federacji Rosyjskiej i w większości uznał argumenty
prezydenta Miedwiediewa. Oczywiście, często też Rosjanie używali
niewspółmiernej siły. Ale spójrzmy na to z innej strony. Wojska Osetii Południowej
przy pełnej mobilizacji nie stanowiły żadnej obrony a armia Gruzji przy nich,
to prawdziwa militarna potęga.
Ale wróćmy do Lecha
Aleksandra Kaczyńskiego. Słowa, które wypowiedział na wiecu w Tbilisi to słowa
skrajnej nienawiści i agresji skierowanej przeciwko Rosji. W tym wypadku nie
mamy nawet, co marzyć o normalnym dialogu z Rosją. Z logicznego punktu
widzenia, Polska bardzo dużo traci. Żaden przywódca liczącego się kraju w Unii
Europejskiej, nie miał tak zjadliwej wypowiedzi. A Kaczyński robi wszystko, aby
Europę podzielić na pół. Być może ma jakieś tajne zadanie, aby doprowadzić do
poważnego konfliktu? Tego nie wiem ale widzę, że jego zachowanie nie jest w
ogóle przemyślane. To zachowanie prymusa, wyjście przed szereg, gdy powinno się
w nim bacznie stać.
Lech Kaczyński to nie
mój prezydent.
|