|
Podobno w dzisiejszym świecie sporo się kseruje. W kinie
animowanym powielenia jest rzeczą nagminną. Większość produkcji jest oparta na
kanwie „Shreka”. Tak jest też w przypadku belgijskiej produkcji „Wyprawa na
Księżyc 3D”.
„Wyprawa na Księżyc 3D” to film, który zapisze się w
historii kina, mimo iż sama jego fabuła, wykonanie, dialogi albo przesłanie nie
powalają. Jednak jest to pierwsza produkcja w historii, która będzie
wyświetlana w kinach jedynie w 3D. We wszystkich kinach będziemy więc mogli
usiąść w fotelu i założyć trójwymiarowe okulary. Ten gadżet nie będzie już
jedynie specjalnością sieci IMAX. Bardzo fajnie, bo film w 3D jest zdecydowanie
bardziej atrakcyjnie. Szczególnie wtedy, kiedy samo jego meritum jest raczej
marne. Chociaż forma nie jest zła. Bajerka.
A co chodzi w filmie? Trzy dzielne muchy obdarzone
niebanalnymi imionami – Nat, Klucha, Iloraz – wyruszają w podróż na Księżyc na
pokładzie Apollo 11. Oczywiście stają się głównymi bohaterami wyprawy, w cieniu
pozostawiając Neila Armstronga i jego „mały krok dla człowieka, ale wielki skok
dla ludzkości”. Podczas podróży spotyka ich wiele megaprzygód, wśród których
najciekawszymi są te związane z walką z radzieckim wywiadem. Zresztą jeden z
niewielu naprawdę udanych i zabawnych wątków filmu to kwestia radziecka. To się
twórcom udało. A co poza tym?
Niewiele. Niby film ma walor edukacyjny. Niby stara się
rozśmieszać widza. Niby jest mądry. Wszystko niby, a przecież wartościowy byłby
wtedy, gdyby nie było niby. Myślę, że „Wyprawa na Księżyc 3D” to obraz, który
nie zapisze się w annałach kinematografii. Jasne, będzie historyczny, bo
pierwszy zrobiony w całości w trójwymiarze i wyświetlany jedynie w 3D. Jednak
czy to jest aż takie rewolucyjne?
Owszem, technologia 3D to jest rewelka. Ale to bajer. Jeśli
film nie jest dobry to i w stu pięćdziesięciu wymiarach nie będzie. Tak jest
właśnie w przypadku „Wyprawy na Księżyc 3D”. Jest to milusiński film dla młodych
widzów, którzy mają ochotę wybrać się w weekend do kina na coś zorientowanego
na ich przedział wiekowy. Niestety wybór za szeroki nie jest, a na „Wyprawę…”
pójść warto, bo jest w 3D. Poza tym nie jest to coś, na co warto zwrócić uwagę.
|