|
Na ekranach kin zagościł kolejny
film z Keirą Knightley w roli głównej. „Księżna”, bo tak brzmi jego tytuł, jest
adaptacją bestsellera Amandy Foreman pt. „Georgiana. Duchess of Devonshire”. W ekranizacji przenosimy się w
czasy XVIII–wiecznej Anglii, gdzie w tle politycznych zawirowań obciążonych
romantycznymi namiętnościami poznajemy historię przodkini księżnej Diany. Czy
warto zwrócić uwagę na kolejny film nawiązujący do historii brytyjskiej
monarchii?
Krajobraz angielskich prowincji,
dworskie życie, arystokratyczne rody, a wśród nich beztroska 16-letnia
bohaterka – Georgiana Spencer. Młoda, niedoświadczona, ale niezwykle urodziwa
staje przed możliwością awansu społecznego. O jej rękę zabiega sam książę Devonshire
– ówczesna persona non grata brytyjskiej socjety. Jednak bajkowa wizja
sielskiego życia u boku księcia nijak ma się do rzeczywistości. Książę zajęty
własnymi sprawami nie poświęca wystarczająco dużo czasu swojej żonie. Zagubiona
i osamotniona szuka pocieszenia angażując się w politycznie i miłosne intrygi.
Brak porozumienia i wzajemny chłód znacząco oddala małżonków od siebie.
Zdawałoby się trywialna historia z romansem w tle jakich wiele, lecz „Księżna”
jest pogłębiona znakomitą grą aktorską, bogactwem pięknych scenerii, wykończona
w każdym calu.
W tytułową rolę wciela się Keira
Knightley znana nam choćby z wielkiego hitu kasowego jakim niewątpliwie była
trylogia „Piraci z Karaibów”, ale również z kostiumowego filmu „Duma i
uprzedzenie”. Emocjonalna i pełna zaangażowania gra aktorki pozwalają widzowi
wczuć się w tragiczną sytuację bohaterki. Natomiast rolę antybohatera odgrywa
Ralph Fiennes. Nie jest to jego pierwsza rola w adaptacji filmowej. Zasłynął
już między innymi z roli Heathcliffa w „Wichrowych wzgórzach”. Fiennes sprawił,
że postać księcia stała się wielowymiarowa, nie tak mroczna i do szpiku zła jak
mogłoby się wydawać.
Uroku całej produkcji dodała
wspaniała muzyka, która idealnie współgrała ze wszystkimi scenami podkreślając
kryjące się w bohaterach emocje i uczucia. Dodatkowym atutem filmu, który
przyciąga uwagę oglądającego są stroje z epoki przybliżające współczesnemu
widzowi obraz tamtych czasów.
„Księżna” to z pozoru banalna opowieść mówiąca, jak większość filmów, o
perypetiach miłosnych i powiązanych z nimi kolejach losu bohaterów. Jednak ta
produkcja nie serwuje widzowi płaskiego spojrzenia na problem awansu
społecznego ani też nie pokazuje w wyidealizowany sposób życia wyższych sfer. Z
tego i wielu innych powodów warto udać się do kina i obejrzeć ten film.
|